Dziecko

Szósty miesiąc Juliana

Kwiecień 20, 2016

Nie wierzę, że już pół roku jest z nami ten mały Szkrab. Pewnie nie jedna mama napisałaby, że to najcudowniejsze pół roku w jej życiu…….. ale nie ja. Owszem, te pół roku było piękne pod względem uśmiechu, radości, poznawania wszystkiego po raz pierwszy, ale było i trudne dla nas jako rodziców. Nieprzespane noce, marudzenie dziecka, oddalenie się od nas znajomych i ciągłe kombinowanie dlaczego ten młody znów ryczy, co mu się nie podoba, a może siku, a może kupa, a może jest głodny? Jak już słyszę może to zęby to dostaję białej gorączki bo jakoś nic nie wychodzi i każde marudzenie wszyscy najbliżsi usprawiedliwiają zębami. Nie wspomnę tutaj również o stresie wpływającym na relację między mną a Piotrem (tak, to mój mąż). Czas, który miało się tylko i wyłącznie dla siebie i męża skurczył się można powiedzieć ze 100% do 1%. Nie pamiętam, kiedy z mężem byliśmy ostatnio gdzieś sami.

Wydawałoby się, że posiadanie dziecka…wróć posiadanie to zbyt duże słowo. Nie można posiadać dziecka, które za kilka lat będzie miało swoje własne życie i pójdzie swoją drogą. Więc od początku.

Wydawałoby się, że bycie rodzicem (o to już lepiej brzmi) podczas bilansu to sam zysk. Według mnie szale wagi między plusami i minusami są na tym samym poziomie. Życie nie zmieniło się ani na lepsze, ani na gorsze. Jest po prostu  INNE.

Ale wiecie co? Bycie rodzicem to takie magiczne wydarzenie w życiu, którego nie da się zważyć na żadnej wadze. Jednym słowem zyskujemy coś bardziej cennego- bezgraniczną MIŁOŚĆ. Uświadamiam to sobie za każdym razem, gdy mija kolejny miesiąc a ja patrzę jak ktoś, kto mieszkał przez 9 miesięcy w moim brzuchu teraz zaczyna z miesiąca na miesiąc być mądrzejszy, sprawniejszy i aktywniejszy. Można zagubić się w tych obowiązkach i przejść obok tych momentów obojętnie, ale ja za każdym razem gdy biorę go na kolana i czas się dla nas zatrzymuje patrzę z łezką w oku jak mój mały mężczyzna rośnie. Łapię każdą chwilę, bo czas pędzi zdecydowanie za szybko.

A oto czego Julek nauczył się w 6 miesiącu:

  • Cofa się do tyłu jak raczek
  • Podnosi pupę i nogi do pozycji raczkowania
  • Je małe ilości glutenu
  • Stuka wszystkim co weźmie do ręki
  • Kosztuje każdy otaczający go przedmiot
  • W gondoli leży w pozycji półsiedzącej, by wszystko widzieć dookoła
  • Czuwa dłużej w ciągu dnia
  • Powoli zauważa swoje stopy, ale jeszcze nie wkłada ich do buzi
  • Czasem zdarzy  mu się przewrócić z brzucha na plecy i z pleców na brzuch, ale robi to rzadko.

P1100552 P1100559 P1100563 P1100564

No i na koniec sesji zgubił buta 🙂

You Might Also Like

Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia statystyk i pełnej funkcjonalności bloga. Nie masz nic przeciwko? Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close