Dziecko

Trzeci trymestr ciąży- już nie taki kolorowy.

Październik 12, 2015
trzeci trymestr ciąży, blog parentingowy, ciąża

trzeci trymestr ciąży, blog parentingowy, ciąża

To już prawie koniec ciąży a zarazem początek nowego życia. 39 Tydzień ciąży- 9 miesiąc. Ostatni wpis z cyklu trymestry ciąży- jak je przeżyłam. O poprzednich trymestrach możecie przeczytać tutaj i tutaj. Do końca 7 miesiąca było całkiem sympatycznie i wszelkie dolegliwości ciążowe omijały mnie szerokim łukiem. Czułam się jak podczas drugiego trymestru i korzystaliśmy z mężem z wszelkich atrakcji i letnich wycieczek. Wszystko zmieniło się, gdy wkroczyłam w 8 miesiąc. A mówili, zobaczysz, będzie gorzej- nie wierzyłam… Staram się nie narzekać ale… wypunktuję Wam co mnie jednak spotkało:

  1. Ból bioder i stawów. Dlaczego przed ciążą nikt o takich bólach nie wspominał??!! Najgorsze bóle bioder dopadały mnie w nocy przez co nie dało się spać przez kilka godzin. Tłumaczyłam sobie, że tak musi być, że wszystko się „rozchodzi” by dziecko łatwiej wyszło. Wiecie co pomogło? Wywaliłam z łóżka poduszkę dla kobiet w ciąży. Owszem, z poduszką spało się wygodnie w drugim trymestrze, ale w trzecim mówię jej stanowcze nie. Ból minął dzięki czemu przesypiam teraz całą noc.
  2. Obrzęk dłoni i stóp. Idziesz na imprezę i zakładasz ulubione baleriny, a jak chcesz wrócić do domu i wkładasz stopę do buta….wróć…. próbujesz włożyć stopę do buta i okazuje się, że chyba w ciągu kilku godzin stopa urosła Ci o 3 rozmiary. Znasz to uczucie? ja też już znam, choć myślałam, że to tylko mit. Jednak siedzenie na krześle z nogami w dół przez kilka godzin to zły pomysł. Mój sposób na ten problem to ubieranie spodni na imprezy i podwijanie/podkurczanie nóg gdy siedzę na kanapie czy fotelu, unikam też siedzenia na wysokich krzesłach. Obrzęki pojawiły się również na dłoniach i niestety nie wiem jak sobie z nimi poradzić. Co dziwne, obrzęki na dłoniach odczuwam najbardziej po przespanej nocy- dłoni nie mogę zacisnąć w pięść i odczuwam cholerny ból stawów. Moje dłonie wyglądają jak dłonie Shreka- grube małe paluchy, już nawet obrączka czy pierścionek zaręczynowy znalazły swoje miejsce w szkatułce. Myślicie, że obejdzie się bez rozszerzania biżuterii po porodzie?
  3. Płytki oddech/ duszności. W związku z tym punktem uświadomiłam sobie jak ważne jest świeże i czyste powietrze. Uff… ciągle starałam się złapać głęboki oddech, otwierałam okna i wietrzyłam pomieszczenia jak się da. Na szczęście w ostatnich tygodniach brzuch opadł i z oddechem nie mam już większych problemów (no chyba, że z zadyszki).
  4. Ból krocza i kręgosłupa. Kręgosłup to u mnie temat tabu. Staram się o nim nie myśleć, ale sam od siebie daje tak w kość, że czasem mam ochotę umrzeć. Ból nasila się podczas przewracania z boczku na boczek więc zanim się przewrócę, zawsze się zastanowię, czy chcę doświadczyć tego bólu, a czasem się zapomnę i jak się już przewracam to sobie przypominam, że jednak to był zły pomysł. Ból krocza wynikający ponoć z ucisku ciężkiej macicy dokucza mi przede wszystkim podczas wstawania z łóżka i kanapy- da się przeżyć i przyzwyczaić.
  5. Kołatania serca pojawiły się dopiero w 9 miesiącu. Są nieuciążliwe, choć na początku mnie przestraszyły. Wystarczy odpoczywać i się relaksować a te dolegliwości się uspokajają.
  6. Ociężałość- to normalne, gdyż dziecko obrasta z dnia na dzień w większy tłuszczyk. Niestety wizualnie Ty też powiększasz się z dnia na dzień bardziej, chodzisz jak pingwin zstępując z nogi na nogę i na dodatek masz ciągle ufifraną bluzkę. Brzuch nie pozwala Ci stanąć normalnie przy blacie kuchennym, nie pozwala Ci dosunąć się do stołu i wszystko zanim trafi do Twoich ust trafia zamiast na talerz to na bluzkę. Tragedia- podziwiam ludzi otyłych, którzy mają tak każdego dnia, a nie tylko przez ostatnie miesiące ciąży.

trzeci trymestr, 3 trymestr, 9 miesiąc ciąży

Myślę, że to na tyle. Wszystko już przygotowane i teraz ćwiczę moją cierpliwość. Chciałabym, by Julian był już z nami na świecie. Odliczam dni, kiedy będę mogła normalnie się ruszać, biegać i skakać. Podzielcie się jakie dolegliwości pod koniec ciąży Was dopadały, jak sobie radziłyście? Czy Wasze dzieci przyszły na świat w terminie, przed terminem, czy intensywnie ćwiczyły Waszą cierpliwość?

You Might Also Like

  • marta

    U mnie nie bylo ani puchniecia ani bólów w nocy. Kregoslup tez mi nie dokuczal. Ale bolaly więzadła i to do tego stopnia ze ciezko mi bylo pojsc na spacer wokol bloku juz nie wspominajac o schodzeniu po schodach;) Malenka tez cwiczyla moja cierpliwosc az w koncu powitalismy ja w 42tyg.

    • Wow, no to faktycznie się naczekaliście 🙂

  • Jola

    Natura tak to chyba wymyśliła, żeby na koniec już tylko chcieć, żeby się poród zaczął, na szczęście potem szybko się zapomina o tych niedogodnościach 🙂 mi najbardziej z końcówki utkwiło uczucie ociężałości i okropne huśtawki nastrojów, moi chłopcy urodzili się przed terminami ( jeden 9 dni, drugi 6),ale mimo to ćwiczenie cierpliwości było chyba najgorsze, świadomość, że może się zacząć w każdej chwili, ale się nie zaczyna, no i Madziu wyobraź sobie teraz biegać za 1,5 rocznym dzieckiem :p
    co do biżuterii ja akurat musiałam zwiększyć rozmiar obrączki po pierwszym porodzie, ale moja była od początku przyciasna
    Powodzenia, kciuki za szybki poród 🙂

    • Dzięki za kciuki! Oby poszło szybko 🙂

  • Majka

    witamy w początkach macierzyństwa 🙂 ksiądz na chrzcie na kazaniu nam powiedział” bycie ojcem i matką to wielkie poświęcenie…” i się z tym zgadzam! zobaczysz po porodzie.. czy CC czy sn… jeszcze gorzej jak chodzić nie umiesz.. wszystko boli… leci z Ciebie jak nie wiem co… to poród to pikuś… ale kochana.. za to cierpienie masz NAJCUDOWNIEJSZĄ NAGRODĘ! i jak zacznie się uśmiechać to zobaczysz że wszystko wybaczysz, wszystko wytrzymasz… 🙂 powodzenia!

    • Uwielbiam te Twoje straszenie ;p Wszystko zależy od nastawienia. Każdy kolejny dzień zbliża nas do „normalności” sprzed ciąży na szczęście 🙂

  • Ania

    Obrzęk rąk pod koniec ciąży też u mnie wystąpił i obrączkę chyba założyłam dopiero miesiąc po porodzie. W ostatnim trymestrze dokuczała mi także zgaga – bardzo pomagały migdały, na które po ciąży do dzisiaj nie mogę patrzeć:) Ból kręgosłupa niestety towarzyszył mi jeszcze długo po porodzie, dopóki kręgosłup nie przyzwyczaił się do nowej, czy też w tym przypadku poprzedniej sprzed ciąży postawy ciała. Życzę duużo cierpliwości, bo pamiętam, że ten ostatni trymestr baardzo się dłużył!! 🙂

    • Całe szczęście, że ból kręgosłupa minął 🙂

Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia statystyk i pełnej funkcjonalności bloga. Nie masz nic przeciwko? Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close