Dziecko Łakocie i witaminy

Zdrowa żywność w sklepiku szkolnym tak, czy nie? Jak przygotować w domu zdrowe ciastka dla ucznia.

Wrzesień 2, 2015
ciastka owsiane, jedzenie do szkoły, przekąska do szkoły

Od kilku dni telewizja huczy na temat jedzenia sprzedawanego w szkołach. Od początku września sprzedawane będą tylko zdrowe przekąski. Jedni się burzą inni się cieszą.

Dziś z mężem przypominaliśmy sobie nasze szkolne czasy i rzadko kiedy otrzymywaliśmy pieniądze od rodziców, by móc sobie coś kupić w szkolnym sklepiku. Nasza pamięć sięga osób, które pochodziły z bardziej zamożnych rodzin i przesiadywały w kolejkach sklepikowych co przerwa. Niestety osoby te do dziś mają problem z nadwagą dzięki Cheetosom, które były zapijane coca-colą oraz dzięki batonikom i wafelkom.

Zdrowa żywność w sklepikach wpłynie tylko korzystnie na nasze dzieci, więc nie oburzajmy się, że to nie w porządku, że pozwalamy dziecku na wybór co chce jeść. Niestety, jeśli my nie pokażemy naszym pociechom jak się zdrowo odżywiać, nikt za nas tego nie zrobi.

Najlepiej, gdy dziecku spakujemy pudełko przygotowanego w domu. Wiemy z czego się składa dana przekąska, co nasze dziecko lubi najbardziej i wiemy, że to jest zdrowe.

ciastka owsiane, jedzenie do szkoły, przekąska do szkoły

Przepis na ok 20 sztuk

Czas przygotowania: 20 min.

Składniki:

  • 2 jabłka
  • 1 szklanka płatków owsianych górskich
  • jajko
  • 2 łyżki miodu (lub 1 w zależności jak słodkie mają być ciastka)
  • łyżka oleju
  • cynamon

Sposób przygotowania:

Jabłka obieramy i trzemy na tarce, dodajemy resztę składników. Mieszamy i wykładamy na blaszkę. Pieczemy ok 15-20 min w 180st.

(Do ciastek można dodać ulubione bakalie, rodzynki, żurawinę. Wtedy rezygnujemy z dużej ilości miodu i dodajemy jeszcze jedno jajko, by cała masa była bardziej zbita i by się nie kruszyła)

 

A Wy co myślicie o zdrowej żywności w szkole? Jakie jest Wasze zdanie? Wolicie, by Wasze dzieci kupowały w szkole chipsy i batoniki, czy owoce?

 

You Might Also Like

  • Sylwia S.

    Robię sobie takie ciastka do pracy 🙂
    Z dzieckiem jest problem, bo jakkolwiek mało ważne jest dla niego, co je, to zwraca uwagę na oprawę. Przykład: dałam ciasta wyjęte z torebki – nie zjadła, bo się połamały w śniadaniówce. Dałam sałatkę z brokuła (!!!) w małym pojemniczku, a ten pojemniczek w śniadaniówce (skip hop takie ma) – wsunęła.
    Przez te jej fanaberie codziennie rano więcej czasu zajmuje mi pakowanie niż przygotowywanie, bo jak opakowanie jest spoko to pewnie i salceson by zjadła 😛

    • No to Ci córka robi psikusy 🙂 Dobrze, że się nie poddajesz i szukasz sposobów na nią! Mało jest takich rodziców. Tak trzymaj! U mnie jeszcze trochę czasu minie zanim będę robić boxy do szkoły. Ciekawe jaki będzie mój syn 🙂

      • Sylwia S.

        Drugie dziecko zapowiada mi się dokładnie odwrotnie 😀 Mogę mu te kanapki robić w kształcie statków płynących przez ocean pełen morskich stworów, a on popatrzy i powie: nie. I koniec jedzenia. Także nie ma reguły,oj nie ma,

        • A już myślałam, że statki z kanapek przekonają każdego 🙁 oby mój syn lubił jeść 🙂

Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia statystyk i pełnej funkcjonalności bloga. Nie masz nic przeciwko? Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close